"Szalejcie do woli." Powiedziawszy to, Emma wyszła.
Patrząc, jak Emma zamyka za sobą drzwi, Marcus oparł się wygodnie na kanapie i poklepał po piersi.
"Ale się przestraszyłem. Myślałem, że wysłałem wiadomość do niewłaściwej osoby i przypadkowo trafiła też do Emmy."
Uwagi w rodzaju sporadycznych drwin czy żartów z kogoś zdecydowanie nie były czymś, co powiedziałby w obecności Emmy. W końcu nie wróż






