— To była tylko iluzja.
Po tych słowach Lucien wypuścił zmęczone westchnienie. Przyciągnął ramię Emmy mocniej do siebie, jakby trzymanie jej było jedynym sposobem, by wykrzesać z siebie resztki energii.
— Malrik przez całą noc wyczarowywał królika na dłoni. Ja cały czas trzymałem starszego. Teraz każdy, na kogo spojrzę, wydaje mi się królikiem.
Zaszywił się w duchu na to wspomnienie.
Myśląc o tym,






