– Tego można było się spodziewać po twoim dziecku. Potrafi grać lepiej od ciebie!
– Remy! – powiedziała z ekscytacją Emma, trzymając go w ramionach. – Urosłeś.
Kiedy na niego patrzyła, jej serce zalała mieszanka szoku i radości. Był po prostu zbyt uroczy, by na niego patrzeć, a ona czuła, jak jej serce topnieje od tego rozkosznego widoku.
– Remy, kiedy tak urosłeś? – zapytała.
– Przed chwilą – odp






