Gdy tylko Emma weszła do środka, blask kryształów niemal ją oślepił.
Zanim zdążyła w ogóle dostrzec, jakie to były kryształy, z ziemi nagle wystrzeliły pnącza i ciasno przywiązały ją do krzesła.
Silas pochylił się i delikatnie pocałował Emmę w płatek ucha.
– Emmo, zapieczętowałem to miejsce pnączami. Nikt tu nie wejdzie.
Pnącza pod jej stopami wypuściły delikatne pąki, które lekko muskały jej kost






