– Pomóż mi, mamusiu! – zaniósł się płaczem Remy, wierzgając dziko pulchnymi nóżkami o łóżko. Jego płacz rozdzierał serce, łzy spływały niczym rozsypane korale, a mała twarzyczka w jednej chwili poczerwieniała.
Silas osłupiał. – Przestań płakać.
W obawie, że płacz Remy'ego mógłby obudzić lub zdenerwować Emmę, Silas podszedł pospiesznie, by go uspokoić. Ale Remy przetoczył się po łóżku, uparcie nie






