Corvin zniknął na ponad pół godziny. Kiedy wrócił, uśmiechu na jego twarzy nie dało się ukryć.
– Emmo – powiedział, podbiegając prosto do niej i unosząc w górę różowy kamień energetyczny.
– Spójrz na ten kamień energetyczny, który znalazłem. Czyż nie jest piękny? – Zjawiskowy, różowy kamień był półprzezroczysty i iskrzył oszałamiająco jak kryształ.
– Jest piękny. – Emma skinęła głową, czując płyną






