Kieran wyglądał na całkowicie niewzruszonego. Zachichotał i powiedział: — To tylko drobny warunek. Wiem, że się zgodzisz, panno Tibarn.
Mówiąc to, uniósł dłoń. W jego palcach zajaśniała jasnoniebieska, jedwabna sukienka, zwiewna i elegancka.
— Chcę, żebyś to dzisiaj założyła. Sam to uszyłem.
Emma przygotowywała się na coś niedorzecznego.
— W porządku.
Wyciągnęła rękę, ale on z uśmiechem cofnął suk






