— Lucien opiekuje się teraz maluchami.
— Och.
Gdy tylko Silas usłyszał, że chodzi o Kierana, kiwnął głową, jakby nagle wszystko nabrało sensu.
— W porządku w takim razie. Pobiegnę najpierw się przebrać.
— Zaczekaj.
Emma go powstrzymała. — Sądząc po twojej reakcji, wiedziałeś, że Kieran nie jest tak do końca normalny, prawda?
Silas uśmiechnął się. — Emy, nikt nie może w nieskończoność ukrywać prawd






