"Więc wywinąłeś ten numer z kwiatami tylko po to, żeby mnie rozproszyć, myśląc, że zatracę się w tym tak bardzo, iż zapomnę, o co tak naprawdę byłam zła?".
Oskarżenie Emmy dotarło do celu, a Silas przechwycił jej dłoń, gdy szczypała go w twarz.
Jego dłoń docisnęła się do jej skóry, ciepła i pewna. "Emmo, jak mogłaś pomyśleć, że zrobiłbym coś takiego?".
Jego głos się zniżył, niosąc ze sobą nutę zra






