Minęła dłuższa chwila, zanim w końcu ją wypuścił. — Przepraszam, Emmo.
Głos Caluma był niski i lekko stłumiony, podszyty przeprosinami, których nie potrafił do końca ukryć, oraz niechęcią do rozstania. — Muszę niedługo wracać.
Emma spięła się w jego ramionach i spojrzała na niego z zaskoczeniem. — Już znowu odchodzisz? Dlaczego jesteś tak zajęty? Czy wybuchła wojna?
— Trwa jeszcze nadzwyczajne spo






