Gwendolyn czekała już przy drzwiach.
Jej głos wystrzelił, zanim jeszcze dotknęłam ostatniego stopnia. "Mirabelle! Wejdź, wejdź. Tu na zewnątrz jest okropnie zimno."
Technicznie rzecz biorąc, była moją teściową. W pewnym sensie.
Nie przepadałam za nią, ale nie zrobiła jeszcze nic skandalicznego, a nie zamierzałam wszczynać wojny z powodu przeczucia.
Poza tym, prawdopodobnie nadal była w szoku po ty






