– Być może dla ciebie – odparł chłodno. – Nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
– No więc… um… twoja mama była moją sponsorką w szkole. Bardzo mi pomogła. Kiedy usłyszałam, że źle się czuje, przyszłam ją odwiedzić. – Rowan pospieszyła dodać: – Dopiero co się dowiedziałam, że jest twoją macochą. Totalny przypadek.
– Jasne. Przyszła mnie zobaczyć – dodała szybko Gwendolyn. – Dopiero się dowiedziałam,






