"Przyjechała policja," powiedziała Priya. "Oni się tym zajmują. Rhys i Dan obaj ucierpieli. Dan bardziej. Zostali zabrani do szpitala." Zamilkła na chwilę. "Studio jest w ruinie. Znowu."
Westchnęłam. "Już jadę."
Nie mogłam zostawić Priyi samej z tym bałaganem.
Kiedy tam dotarłam, ulica była pusta, a policji już nie było.
W środku drzwi były nadal na wpół otwarte, metalowa rama lekko wygięta przy z






