Marlowe zerknął na drzwi.
Jego usta zadrżały, gdy zobaczył, jak przykładam ucho do szyby, jakbym próbowała przez nią przeniknąć, ale nic nie powiedział.
– Mogłeś poczekać, żeby mnie wykiwać zza grobu – powiedział Ashton. – Ale musiałeś to zrobić, póki jeszcze oddychasz. Więc pomyślałem, że ci się odwdzięczę. Póki jeszcze możesz patrzeć.
– Co tu robisz? Podsłuchujesz?
Piskliwy głos sprawił, że gwał






