Trwało to trzydzieści sekund, które wydawały się trzydziestoma latami.
Daniel: [Nie do końca. Ale jest w Wessexii. Coś artystycznego. Chyba taniec. Ashton nigdy jej nie zapomniał. Byłaś tylko wygodną opcją. Słyszałem też, że jesteś do niej bardzo podobna…]
Rzuciłam telefon ekranem do dołu na materac.
Gorąco uderzyło mnie w kark.
Czułam ucisk w piersi, jakbym połknęła coś twardego, co nie chciało z






