– Ashton! Co ty tu robisz?
Nie wiedziałam, czy jestem bardziej wstrząśnięta, czy wściekła z powodu tej najgorszej z możliwych przerw.
Ale doskonale wiedziałam, co czuje Ashton.
„Morderczy” to nawet nie oddawało wyrazu jego twarzy.
Instynktownie cofnęłam się o krok.
– Pan L… Laurent – Fabrizio zatoczył się na nogi i wyciągnął rękę.
Nawet pijany pamiętał o manierach.
Ashton go zignorował.
Jego wzrok






