– Znalazłaś ją? – spytała Lea.
Przytaknęłam i osunęłam się na barowy stołek obok niej.
– Wszystko z nią w porządku?
– Tak. – A przynajmniej było, dopóki się nie zjawiłam, nie zrujnowałam jej kolacji i nie pokrzyżowałam planów.
– Mówiłam, że ten detektyw, którego ci poleciłam, jest dobry. – Lea uśmiechnęła się. – Korzystam z jego usług głównie w sprawach wywiadu gospodarczego, ale zajmuje się też s






