Nagłówek krzyczał mi w twarz, kpiący: „Ashton Laurent i Lea Lopez na kolacji biznesowej. Romans potwierdzony?”
Ekran mojego telefonu błyszczał zdjęciem: Ashton siedział przy długim stole, Lea pochylała się blisko, uśmiech wygięty w idealny łuk, jej dłoń muskała nóżkę kieliszka, jakby grała w perfekcyjnie wyreżyserowanej reklamie potężnych par.
Artykuł rozwodził się nad tym, jak naturalnie do siebi






