Ale okazało się, że wcale nie dopowiedziałam sobie niczego.
Dokładnie to miał na myśli, co wyjaśnił doskonale swoimi następnymi słowami: „Rób to częściej”.
Znowu chciałam przewrócić oczami.
Czy mogłam odmówić?
Zanim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć, Ashton zsunął mnie ze swoich kolan z powrotem na podłogę, a na jego twarzy malował się całkowity pragmatyzm. „Wiem, że jesteś chętna, ale cokolwiek mas






