Powoli dochodziłam do siebie, otwierając z wahaniem oczy.
– Jak się czujesz? – Głos, który przerwał ciszę, sprawił, że aż podskoczyłam.
Zobaczyłam, że to Ashton, i szybko spróbowałam usiąść. Poruszyłam się jednak zbyt gwałtownie i pulsujący ból przeszył mi głowę.
Ashton podszedł bliżej. – Połóż się.
Poczekałam, aż ból ustąpi. – Co ty tu robisz? Gdzie ja jestem?
Wspomnienie tego, co wydarzyło się,






