Maeve
Nasza sypialnia wydała się nadzwyczaj cicha, ale ciszę przerywał szum rozmów i muzyki dobiegającej z terenów zamkowych, gdzie gala wciąż trwała. Było już późno, niebo usiane gwiazdami, a na nim księżyc w fazie sierpa.
Troy pomagał mi zdjąć suknię w naszej przestronnej łazience, a ja wyjmowałam wsuwki z włosów, pozwalając lokom opadać na ramiona, wydychając z ulgą powietrze. Dziwnie wyglądała






