Maeve
„Gdzie on, do cholery?” zapytałam Myli, która opierała się o jedną z kolumn na sali balowej, wyglądając na nieco zdezorientowaną. Miała na sobie obłędnie podkreślającą figurę suknię w kolorze morskiej zieleni, w takim samym odcieniu, jak jedwabne wstążki wplecione w jej warkocze. Wzruszyła ramionami, przechylając resztkę szampana w trzymanym kieliszku do ust.
„Gdzie jest ktokolwiek, kogo zna






