Maeve
Hayden chodził po pokoju przez dłuższą chwilę, trwając w medytacyjnej ciszy, podczas gdy ja go obserwowałam. Od czasu do czasu odwracał się, by na mnie spojrzeć, ale nie wykazywał żadnych dalszych ruchów, by dotknąć mnie lub Troya.
Klęczałam obok Troya, desperacko próbując go obudzić. Z trudem utrzymywał otwarte oczy dłużej niż przez kilka sekund naraz, a efekty tojadu wciąż ściskały jego ci






