**Punkt widzenia Ethana**
"Naprzód!" krzyknąłem do moich wojowników przez więź umysłową, widząc, jak kolejna linia naszych wrogów się łamie. Dziesiątki wilków ustępowały, ich szyki kruszyły się, gdy moje przeważające siły wdarły się na grzbiet wzgórza i runęły na nich, ich pyski ociekały krwią, a oni szczerzyli zęby i wyły ku niebu.
Trochę się wycofałem, aby ocenić sytuację, choć miałem już swoje






