„O-O czym Wasza Wysokość mówi?” wyjąkałam, wciąż w szoku, że w ogóle tam był, a co dopiero to, o czym mówił.
„Słyszałaś mnie” – odparł zwięźle.
„Ale, Książę Teo, Wasza Wysokość, byłam zdania, że niezbyt za mną przepadacie – wcale” – przypomniałam mu. „Czy pamiętacie…”
Nie dokończyłam zdania, bo mi przerwał. „To rozkaz, Ciano. Nie jestem tu, żeby z tobą debatować. Od jutra będziesz u mojego boku pr






