*Theo*
Dotknąłem jej.
Dotknąłem dziewczyny, Ciany, a ona się ode mnie nie odsunęła. Nie bała się, ani nie wydawała się mną zniesmaczona.
– Proszę, ojcze – powiedziałem, podając tacie książkę, o którą prosił. – Jeśli wolałbyś pracować w swoim gabinecie, mogę kazać przynieść ci tam wszystkie potrzebne książki.
– Nonsens – odparł król, biorąc książkę. – Bardzo mi się podoba widok mojego syna z tak ur






