**Perspektywa Rosalie**
Bez mojego dziecka w pobliżu, bez możliwości komunikacji z kimkolwiek i bez możliwości zrobienia czegokolwiek, świat zdawał się powoli ode mnie oddalać.
Nie miało znaczenia, że byłam teraz królową, ani że miałam tę magiczną krew, która mogła leczyć ludzi. Zaczęłam czuć się kompletnie samotna i beznadziejna.
Przez większość czasu siedziałam w moim namiocie i wpatrywałam się






