Mrugnęłam kilka razy, a potem otworzyłam oczy. Wszystko wydawało się dziwne, ale ból, który czułam jeszcze przed chwilą, szybko ustąpił.
Nie byłam już w sypialni z Rosalie. Zamiast tego leżałam na łące pełnej aksamitnej, zielonej trawy, z jasnofioletowymi kwiatami rozsianymi po całej okolicy. Nade mną, jasne, lazurowe niebo stanowiło malownicze tło dla jasnych, puszystych chmur, które leniwie prze






