*Teo*
– Mamo… Mamusiu…
Dziewczyna przez sen wciąż wołała, raz matkę, raz ojca. Pomyślałem, że to dobrze, że w ogóle mówi, nawet jeśli wydaje się, że ma koszmary podczas odpoczynku.
To była długa noc, ale zostałem z nią.
W końcu spała w moim łóżku. Gdzie indziej miałbym pójść?
Siedząc obok niej, starałem się ją uspokoić, ale to było trudne, a im bardziej noc się dłużyła, tym bardziej sam stawałem s






