Maeve
Stałem zaledwie kilka centymetrów ode mnie, z wyciągniętą ręką i palcami zaciskającymi się na moim ramieniu. W drugiej ręce trzymał butelkę piwa, z której wylewała się piana. Puścił mnie, gdy odzyskałam równowagę, obdarzając mnie pobłażliwym uśmiechem, który odsłonił pojedynczy dołek na jednym policzku.
Był surowo przystojny, z opaloną skórą i niesfornymi brązowymi lokami, które miał schowan






