**Perspektywa Georgii**
– Georgia. – Głos Ethana, niczym echo, rozbrzmiał w moim śnie o motylim ogrodzie, wyrywając mnie ze snu. – Hej, śpiochu. Musisz wstać.
– Nieładnie jest budzić młodej damy z jej upiększającego snu… – wymamrotałam, pocierając oczy i ziewając.
– Dobrze, moja droga, ośmioletnia damo. Wstawaj już, dla mnie.
Poczułam, jak Ethan głaszcze mnie po głowie, na co zaprotestowałam: – He






