**Perspektywa Georgii**
Wydawało mi się, że dopiero co przyjechałam do domu, a moje wakacje już dobiegały końca. Wyjeżdżałam jutro rano. Spotkałam się z prawie wszystkimi moimi bliskimi przyjaciółmi z watahy, z wyjątkiem Talona.
Myślałam, że będę szczęśliwa, widząc wszystkich. Choć szkoda, że tym razem nie zobaczę Talona, wyjazd i tak będzie udany. Ale w tej chwili wreszcie jasno zrozumiałam, że t






