*Theo*
Wszyscy w pokoju zwrócili na mnie uwagę, a zwłaszcza ten typ o imieniu Raymond. "Zamknij się, jeśli nie chcesz zginąć."
Przestałem tłumić moją alfową postawę i w pokoju zapadła cisza, gdy wszyscy stanęli jak wryci, gapiąc się na mnie.
W międzyczasie połączyłem się w myślach z Jake'iem.
"Jake, potrzebuję cię w domu watahy. Wpadliśmy w małe tarapaty."
"Będę za pięć minut."
"Weź samochód. Wyje






