"Czterdzieści siedem," powiedziałam, starając się ominąć kolce na tej róży o długiej łodydze, gdy przycinałam ją sekatorem.
Znalazłam go w szopie ogrodowej. Właściwie to znalazłam kilka par i próbowałam każdej z nich, żeby zobaczyć, która działa najlepiej. Jak dotąd, ta była moją ulubioną. Cięła całkiem czysto, ale i tak zbieranie tych wszystkich róż trwało wieczność. Łodygi były pokryte kolcami.






