*Theo*
Wszędzie wokół mnie wszyscy umierali.
To nie mogło się znowu dziać!
Jake, Ciana, Cedrick i Matka, która wpatrywała się we mnie z wyrazem twarzy mówiącym, że mnie przed tym ostrzegała.
Tak szybko, jak tylko mogłem, wybiegłem z pawilonu i ruszyłem z powrotem do zamku. Chciałem się upewnić, że wszystko z nimi w porządku, ale im dłużej tam zostawałem, tym mniejsze było prawdopodobieństwo, że si






