Rosalie
Georgia ściskała w dłoniach kubek z kawą, jej ciemne włosy były w nieładzie i opadały na twarz. Nigdy jej takiej nie widziałam, tak zmęczonej. Tak wytrąconej z równowagi. Nawet nie zapytałam, czy chce więcej kawy, gdy dolewałam jej do kubka, odnosiłam karafkę do ekspresu i sięgałam do górnej szafki, odsuwając kilka pudełek herbaty i chwytając butelkę whiskey, którą Ethan trzymał schowaną.






