Moje torby były już spakowane. Byłam gotowa, by wyruszyć, złapać podwózkę na dworzec kolejowy, a potem wsiąść do pociągu i wrócić do domu.
Poranne słońce oświetlało pokój, który dzieliłam z Brook, gdy upewniałam się, czy niczego nie zapomniałam. Wszystko było na swoim miejscu. Nie miałam powodu, by zostawać.
"Pokojówka, z którą rozmawiałam, powiedziała, że dostawca opuszcza bramę pałacu za jakieś






