Obserwowałam jego plecy, gdy odchodził, i rozważałam to, co właśnie powiedział.
„Tylko przechodziłem obok.”
To było kłamstwo.
Tallis coś ukrywał, wiedziałam to. Była w nim jakaś znajomość, której po prostu nie mogłam się pozbyć. To ta aura spokoju i chłodu, którą emanował. Czułam to już kiedyś i tylko przy jednej innej osobie.
Ale czy to możliwe?
Pytałam go o to wiele razy, a on za każdym razem za






