– Ona kłamie. To tylko żądny władzy oszust, który przyszedł, żeby zniszczyć naszą watahę – argumentował Raymond, stając między mną a resztą stada.
– Mogę udowodnić, że jestem prawdziwą Cianą – powiedziałam, unosząc relikwię watahy nad głową. Ominęłam Raymonda, żeby cała wataha mogła mnie zobaczyć.
Wszyscy wstrzymali oddech, kiedy zorientowali się, że mam pióro. To było coś więcej niż tylko relikwi






