Wpatrywałam się w moją fałszywą wersję, Jasmine, leżącą na ziemi. Warren wciąż się nad nią pochylał. Miał przymknięte oczy, ale widziałam łzy zbierające się w nich. Nie mogłam zaprzeczyć, że i ja czułam się upokorzona. Obiecałam, że ją ochronimy, i nie dotrzymałam słowa.
– Wszyscy! Zostaliśmy oszukani przez oszustkę! – ogłosił Raymond, machając lekceważąco w stronę bezwładnego ciała Jasmine. Zmien






