*Theo*
Nie wiem, jak dałem się wciągnąć w ten koszmarny sen na jawie. Z drugiej strony, to dla dobrej sprawy. Gdyby Maggie nie była tak chora, nigdy bym na to nie pozwolił.
Tak więc znalazłem się w cyrkowym namiocie, siedząc na stołku w kręgu z Cianą, Warrenem, Nelsonem i innymi cyrkowcami, ćwicząc kwestie.
To była absolutna katastrofa!
Potajemnie pracowałem, aby zapewnić bezpieczeństwo stadu Cian






