Rowan
– Nie było łatwo – powiedział metalurg, ocierając brudne ręce o szmatę. Odwrócił się w swoim samochodzie, upuszczając mały, gładki pierścionek na moją dłoń. – Miałeś rację co do kamienia; to był jadeit – spory, praktycznie nieskazitelny kawałek. Powiedz, gdzie go znalazłeś?
– Na plaży – odpowiedziałem cicho, obracając pierścionek w dłoni.
Całość była wykonana z jadeitu, wyrzeźbiona bezpośred






