Wygnańcem.
Nie mogłem uwierzyć, że moje własne kuzyn to powiedział. Zanim zdążyłem cokolwiek zrobić, usłyszałem jego rozkaz: „Straże, aresztować go!”
Drzwi sali tronowej otworzyły się, a straże i tłum ponownie wdarli się do środka. Nie odeszli daleko. Wszyscy czekali na decyzję króla.
Ludzie patrzyli na mnie, niektórzy byli zszokowani, inni zdziwieni, jeszcze inni patrzyli na mnie z litością, a ni






