Słysząc to, Tristan nie odpowiedział. Zamiast tego jego samochód zatrzymał się w cichej, opustoszałej alejce.
Latarnie uliczne były zepsute, przez co otoczenie spowijał niemal całkowity mrok.
Sophie była zbita z tropu. Nie potrafiła pojąć celu jego działań, bo nie wydawało jej się, by powiedziała coś nie tak.
Jednak Sophie nigdy nie należała do osób gadatliwych, więc milczała, skoro i Tristan nie






