– Ależ Claytonie, nie ma już nic, co moglibyśmy zrobić! – odpowiedział Wilbur. Nawet gdyby chcieli negocjować, druga strona nie dawała im na to cienia szansy. Sytuacja była w zasadzie beznadziejna.
Słysząc to, Clayton mógł jedynie podnieść się ze szpitalnego łóżka. Skoro Sophie odmówiła spotkania z nim, nie miał innego wyjścia, jak samemu złożyć jej wizytę.
Wilbur zapytał: – Claytonie, jeszcze nie






