Annabelle natychmiast zakryła mu usta dłonią i powiedziała: "Kendrick, boli mnie szyja!"
Oczy Kendricka natychmiast rozbłysły uśmiechem, a jego głos, stłumiony, wydobył się spomiędzy jej palców: "Dobrze, od teraz będę cię sadzał na kolanach, żeby cię nie bolała szyja."
Po tych słowach pan Gregory nadal był nieuczciwy i wystawił język, żeby polizać jej dłoń.
Annabelle wzdrygnęła się i szybko cofnęł






