Scott pomógł sprzątnąć ze stołu, ale pani Hickman zachichotała, odbierając mu puste talerze z rąk.
– Scott, idź odpocząć do salonu, ja zajmę się sprzątaniem.
Następnie zwróciła się do córki:
– Julissa, nie rób mi więcej kłopotu – idź lepiej zaparzyć herbatę. To jego pierwsza wizyta, powinnaś dotrzymać mu towarzystwa.
Dopiero wtedy Julissa porzuciła swój rzadki zryw entuzjazmu do zmywania i wyprowa






