Julissa podskoczyła z zaskoczenia.
Czy ten facet nie słuchał przed chwilą czyjegoś raportu?
Jak w ogóle zauważył, że się wyłączyła…
Czy naprawdę zamierzał ją za to wywołać?
Jak miała to wytłumaczyć – powiedzieć mu, że marzyła o robieniu „tego” z potężnym prezesem?
Czując się zapędzona w kozi róg, spojrzała na Scotta z wyrazem wewnętrznego konfliktu.
– O niczym nie myślałam, panie Nichols…
Daj spok






