– W porządku, nie jestem teraz zajęty – powiedział Scott. – Usiądź tutaj.
Julissa nastawiła uszu, nasłuchując odgłosów z zewnątrz.
Wywnioskowała, że Yvette i Scott przenieśli się w okolice sofy i usiedli.
Wtedy usłyszała głos Yvette, która odezwała się pierwsza:
– To klucz do twojego rodzinnego domu. Julian dał mi go wcześniej. Nie ma go teraz w Elfhedge, więc zwracam go tobie.
– Zdecydowałaś się






