Słysząc swoje imię, Julissa natychmiast wyprostowała się jak struna.
Proszę, proszę, niech pan Nichols nie mówi, że podsłuchiwałam… To byłoby takie żenujące…
Na szczęście Scott nie był aż tak bezpośredni.
– Julissa jest zajęta na dole – odpowiedział.
– Potrzebowałaś czegoś od niej?
– Nie do końca – powiedziała Yvette. – Przyszłam do niej jakiś czas temu i powiedziałam kilka niestosownych rzeczy. J






